• Darmowy kurs hiszpańskiego trwa - kto się uczy?

  • Hiszpański dla początkujących - kilka porad

  • Kto chętny na darmowy kurs hiszpańskiego?

  • Przydatne strony do nauki hiszpańskiego

  • 22.12.2012


    Stojący na głowie znienawidzony władca, chochlik robiący kupę obok węża, chłop pracujący w polu... Czy to na pewno szopka betlejemska? Lojalnie ostrzegam, że w takiej szopce można doznać szoku kulturowego...


    Zeszłoroczna Gwiazdka miała być moimi drugimi świętami na obczyźnie Toni postanowił zrekompensować mi brak śniegu na hiszpańskiej ziemi, a co za tym idzie, nie do końca polskie święta. Wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do Xativy, gdzie powitała nas długa kolejka osób oczekujących na wejście do stajenki.
    Wspominałam już, że Hiszpanie non stop stoją w kolejkach? Kolejki do Santiago Bernabeu, kolejki do Congreso, po zakup świątecznej loterii, a teraz do szopki...

    Hiszpańska szopka betlejemska

    Posted at  16:59  |  in  święta religijne w Hiszpanii  |  Read More»


    Stojący na głowie znienawidzony władca, chochlik robiący kupę obok węża, chłop pracujący w polu... Czy to na pewno szopka betlejemska? Lojalnie ostrzegam, że w takiej szopce można doznać szoku kulturowego...


    Zeszłoroczna Gwiazdka miała być moimi drugimi świętami na obczyźnie Toni postanowił zrekompensować mi brak śniegu na hiszpańskiej ziemi, a co za tym idzie, nie do końca polskie święta. Wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do Xativy, gdzie powitała nas długa kolejka osób oczekujących na wejście do stajenki.
    Wspominałam już, że Hiszpanie non stop stoją w kolejkach? Kolejki do Santiago Bernabeu, kolejki do Congreso, po zakup świątecznej loterii, a teraz do szopki...

    1 komentarze:

    Dziękuję za komentarze! Pamiętaj, że pytania możesz wysyłać na e-mail: hiszpanarium@gmail.com! :)

    Przedświątecznie w madryckim sklepie:


    Węgiel dla niegrzecznych dzieci pod choinkę

    Posted at  15:48  |  in  święta religijne w Hiszpanii  |  Read More»

    Przedświątecznie w madryckim sklepie:


    0 komentarze:

    Dziękuję za komentarze! Pamiętaj, że pytania możesz wysyłać na e-mail: hiszpanarium@gmail.com! :)

    18.12.2012















    Wizyta w Świątyni Futbolu - Santiago Bernabeu

    Posted at  09:00  |  in  piłka nożna  |  Read More»















    0 komentarze:

    Dziękuję za komentarze! Pamiętaj, że pytania możesz wysyłać na e-mail: hiszpanarium@gmail.com! :)

    17.12.2012

    Dama z Elche, o której pisałam w poprzedniej notce [click!], to bardzo popularny motyw w całym mieście. Pewnego razu postanowiliśmy z Tonim wyszukać jak najwięcej miejsc z wizerunkiem Damy.

    1) na ulicy



    2) w witrynie sklepu


    3) przed Uniwersytetem w Elche 



    4) w restauracji Burger King (tak!) 


    5) w holu Uniwersytetu w Elche 


    6) w El Palmeral 



    7) na billboardzie 




    8) w parku miejskim 



    Gdzie jest Dama de Elxe w Elche?

    Posted at  18:00  |  in  Elche  |  Read More»

    Dama z Elche, o której pisałam w poprzedniej notce [click!], to bardzo popularny motyw w całym mieście. Pewnego razu postanowiliśmy z Tonim wyszukać jak najwięcej miejsc z wizerunkiem Damy.

    1) na ulicy



    2) w witrynie sklepu


    3) przed Uniwersytetem w Elche 



    4) w restauracji Burger King (tak!) 


    5) w holu Uniwersytetu w Elche 


    6) w El Palmeral 



    7) na billboardzie 




    8) w parku miejskim 



    0 komentarze:

    Dziękuję za komentarze! Pamiętaj, że pytania możesz wysyłać na e-mail: hiszpanarium@gmail.com! :)

    wikipedia.pl

    wikipedia.pl

    Egipcjanie mają Nefretete, Francuzi Mona Lisę, a Hiszpanie Damę z Elche. Ta dostojna figura kobiety, bez wątpienia arystokratki,  została odkryta przypadkiem w 1897 roku. Następnie wywieziono ją do Francji, gdzie była prezentowana w Luwrze. Do Hiszpanii powróciła w 1941 roku i od tego momentu przebywa w Madrycie (w Muzeum Archeologicznym).


    Iberyjska rzeźba pierwotnie wykonana z wapienia była polichromowana, czyli pomalowana. Dama de Elche ozdobiona była czerwienią, bielą i błękitem.


    Elche ma prawdziwego hopla na punkcie Damy - jej wizerunek można zobaczyć na ulicach, plakatach, na wystawach sklepów, na uniwersytecie. Razem z Tonim przyjęliśmy wyzwanie, które polegało na znalezieniu w możliwie jak najkrótszym czasie wielu podobizn Damy z Elche w mieście (zobacz: Gdzie jest Dama de Elche?).


    Dama de Elche

    Posted at  15:17  |  in  historia  |  Read More»

    wikipedia.pl

    wikipedia.pl

    Egipcjanie mają Nefretete, Francuzi Mona Lisę, a Hiszpanie Damę z Elche. Ta dostojna figura kobiety, bez wątpienia arystokratki,  została odkryta przypadkiem w 1897 roku. Następnie wywieziono ją do Francji, gdzie była prezentowana w Luwrze. Do Hiszpanii powróciła w 1941 roku i od tego momentu przebywa w Madrycie (w Muzeum Archeologicznym).


    Iberyjska rzeźba pierwotnie wykonana z wapienia była polichromowana, czyli pomalowana. Dama de Elche ozdobiona była czerwienią, bielą i błękitem.


    Elche ma prawdziwego hopla na punkcie Damy - jej wizerunek można zobaczyć na ulicach, plakatach, na wystawach sklepów, na uniwersytecie. Razem z Tonim przyjęliśmy wyzwanie, które polegało na znalezieniu w możliwie jak najkrótszym czasie wielu podobizn Damy z Elche w mieście (zobacz: Gdzie jest Dama de Elche?).


    0 komentarze:

    Dziękuję za komentarze! Pamiętaj, że pytania możesz wysyłać na e-mail: hiszpanarium@gmail.com! :)

    15.12.2012







    Zimowy Park Retiro

    Posted at  13:31  |  in  Madryt  |  Read More»







    0 komentarze:

    Dziękuję za komentarze! Pamiętaj, że pytania możesz wysyłać na e-mail: hiszpanarium@gmail.com! :)

    12.12.2012



    Najlepsze kasztany są na placu Pigalle? Niekoniecznie. W Madrycie akurat najlepsze kasztany mona kupić w pobliżu Opery i Teatro Real, gdzie zawędrowałam razem z Guillermo w pewne grudniowe popołudnie. Mimo że Guillermo zna dobrze stolicę Hiszpanii, postanowiliśmy skorzystać z darmowego oprowadzania (My Madrid Free Tour) i punkt 12.00 stawiliśmy się na Puerta del Sol przy pomniku niedźwiedzicy.

    One day I went sightseeing with Guillermo, my Erasmus buddy. He knows Madrid very well but we decided to attend a free city tour (My Madrid Free Tour) which is a great opportunity to get to know more about the city itself. We chatted with other people while waiting for a guide on Puerta del Sol next to the bear monument. I tried some Spanish chestnuts for a first time! Absolutely... worth it!




    Jesteśmy w sercu Hiszpanii! / We are in the heart of Spain!

    The guide
    Almudena

























    Przewodnik, który pochodzi z Argentyny, ale przybył do Madrytu z miłości do Hiszpanki, barwnie opowiadał nam o ciekawostkach historycznych i architektonicznych Madrytu. Pokazał nam najkrótszą i najdłuższą ulicę stolicy Hiszpanii, opowiedział dlaczego kiedyś madrilenos nosili długie, czarne peleryny i kapelusze z rondem (by ochronić się w razie lecących z okien nieczystości ;)), a także dlaczego oni jego męscy znajomi nazywają niektóre dziewczyny Almudeną.

    Almudena (Catedral de Nuestra Senora de la Almudena) nie prezentuje się dobrze z bliska - taki był cel budowniczych, by nie rozgniewać dworu. Katedra nie powinna przyćmiewać urodą Pałacu Królewskiego. Budowla wygląda bardziej okazale z tyłu, widziana z mostu (Calle Bailen) albo zaraz zanim na Calle de la Moreria. Dlatego teraz koledzy przewodnika nazywają dziewczyny z nieatrakcyjną twarzą, ale za to niezłym tyłkiem, Almudeną.

    Wycieczka skończyła się po ok. 3 godzinach. Zdążyliśmy przez ten czas zobaczyć i posłucha o Puerta del Sol, Teatro Real, Opera, Plaza de Oriente, Palacio Real, Plaza Mayor, Calle de Alcala, Plaza de Cibeles, Paseo del Prado. Tam się rozstaliśmy, ale zanim każdy poszedł w swoją stronę zapłaciliśmy za tę darmową wycieczkę (Free city tour tak naprawdę nie są do końca darmowe - płacimy przewodnikowi tyle, ile uznamy za słuszne - przeważnie są to kwoty do 10 euro).

    The guide was fantastic telling us lots of stories about the history and culture of Madrid. He showed us the smallest and the biggest street in Madrid and explained why inhabitants of Madrid used to wear long black capes with floppy-brimmed hats (for protection from sewage thrown out of the windows ;)). The funniest moment was when he told us a story about Almudena - the catethral looks very modest from the front of it (it is obvious that it should not looks better than the Palace) but if you see it from the back - it is totally imposing! This is why the guide's friends call girls with unattractive faces and great asses 'Almudena'.

    The tour took almost 3 hours as we walked through Puerta del Sol, Teatro Real, Opera, Plaza de Oriente, Palacio Real, Plaza Mayor, Calle de Alcala, Plaza de Cibeles and Paseo del Prado. Before we split and walked away, we paid for our tour. The so-called free city tours are not actually free - people pay the guide the amount of money which they think is fair (normally from 2 euros to 10 euros or even more).


    Z ciekawości poszliśmy zobaczyć czy jeszcze uda nam się załapać na darmowe zwiedzanie Kongresu Deputowanych (Congreso de Los Diputados). Niestety, kolejki były jeszcze aż do Paseo del Prado, a co niektórzy czekali na wejście do Kongresu aż 7 godzin!


    That day was also an opportunity to see Congres of Deputies (Congreso de Los Diputados) from the inside (free entrance!). We were curious if we still could get into it. Fail. People still were there. Some of them had been waiting more than 7 hours! Impressive. 

    Congreso
    Moncloa bus station
    Wróciliśmy do domu na obiad, pokibicowaliśmy Fernando Alonso i smętnie wróciłam na stację Moncloa, z której odjechałam do Villanueva del Pardillo.

    We went to Guillermo's house to eat dinner, watch F1 and eventually I came back home - from Moncloa bus station the proper bus took me to Villanueva del Partillo.

    Sezon na kasztany i wycieczki po Madrycie / Season for Spanish chestnuts!

    Posted at  21:17  |  in  Madryt  |  Read More»



    Najlepsze kasztany są na placu Pigalle? Niekoniecznie. W Madrycie akurat najlepsze kasztany mona kupić w pobliżu Opery i Teatro Real, gdzie zawędrowałam razem z Guillermo w pewne grudniowe popołudnie. Mimo że Guillermo zna dobrze stolicę Hiszpanii, postanowiliśmy skorzystać z darmowego oprowadzania (My Madrid Free Tour) i punkt 12.00 stawiliśmy się na Puerta del Sol przy pomniku niedźwiedzicy.

    One day I went sightseeing with Guillermo, my Erasmus buddy. He knows Madrid very well but we decided to attend a free city tour (My Madrid Free Tour) which is a great opportunity to get to know more about the city itself. We chatted with other people while waiting for a guide on Puerta del Sol next to the bear monument. I tried some Spanish chestnuts for a first time! Absolutely... worth it!




    Jesteśmy w sercu Hiszpanii! / We are in the heart of Spain!

    The guide
    Almudena

























    Przewodnik, który pochodzi z Argentyny, ale przybył do Madrytu z miłości do Hiszpanki, barwnie opowiadał nam o ciekawostkach historycznych i architektonicznych Madrytu. Pokazał nam najkrótszą i najdłuższą ulicę stolicy Hiszpanii, opowiedział dlaczego kiedyś madrilenos nosili długie, czarne peleryny i kapelusze z rondem (by ochronić się w razie lecących z okien nieczystości ;)), a także dlaczego oni jego męscy znajomi nazywają niektóre dziewczyny Almudeną.

    Almudena (Catedral de Nuestra Senora de la Almudena) nie prezentuje się dobrze z bliska - taki był cel budowniczych, by nie rozgniewać dworu. Katedra nie powinna przyćmiewać urodą Pałacu Królewskiego. Budowla wygląda bardziej okazale z tyłu, widziana z mostu (Calle Bailen) albo zaraz zanim na Calle de la Moreria. Dlatego teraz koledzy przewodnika nazywają dziewczyny z nieatrakcyjną twarzą, ale za to niezłym tyłkiem, Almudeną.

    Wycieczka skończyła się po ok. 3 godzinach. Zdążyliśmy przez ten czas zobaczyć i posłucha o Puerta del Sol, Teatro Real, Opera, Plaza de Oriente, Palacio Real, Plaza Mayor, Calle de Alcala, Plaza de Cibeles, Paseo del Prado. Tam się rozstaliśmy, ale zanim każdy poszedł w swoją stronę zapłaciliśmy za tę darmową wycieczkę (Free city tour tak naprawdę nie są do końca darmowe - płacimy przewodnikowi tyle, ile uznamy za słuszne - przeważnie są to kwoty do 10 euro).

    The guide was fantastic telling us lots of stories about the history and culture of Madrid. He showed us the smallest and the biggest street in Madrid and explained why inhabitants of Madrid used to wear long black capes with floppy-brimmed hats (for protection from sewage thrown out of the windows ;)). The funniest moment was when he told us a story about Almudena - the catethral looks very modest from the front of it (it is obvious that it should not looks better than the Palace) but if you see it from the back - it is totally imposing! This is why the guide's friends call girls with unattractive faces and great asses 'Almudena'.

    The tour took almost 3 hours as we walked through Puerta del Sol, Teatro Real, Opera, Plaza de Oriente, Palacio Real, Plaza Mayor, Calle de Alcala, Plaza de Cibeles and Paseo del Prado. Before we split and walked away, we paid for our tour. The so-called free city tours are not actually free - people pay the guide the amount of money which they think is fair (normally from 2 euros to 10 euros or even more).


    Z ciekawości poszliśmy zobaczyć czy jeszcze uda nam się załapać na darmowe zwiedzanie Kongresu Deputowanych (Congreso de Los Diputados). Niestety, kolejki były jeszcze aż do Paseo del Prado, a co niektórzy czekali na wejście do Kongresu aż 7 godzin!


    That day was also an opportunity to see Congres of Deputies (Congreso de Los Diputados) from the inside (free entrance!). We were curious if we still could get into it. Fail. People still were there. Some of them had been waiting more than 7 hours! Impressive. 

    Congreso
    Moncloa bus station
    Wróciliśmy do domu na obiad, pokibicowaliśmy Fernando Alonso i smętnie wróciłam na stację Moncloa, z której odjechałam do Villanueva del Pardillo.

    We went to Guillermo's house to eat dinner, watch F1 and eventually I came back home - from Moncloa bus station the proper bus took me to Villanueva del Partillo.

    7 komentarze:

    Dziękuję za komentarze! Pamiętaj, że pytania możesz wysyłać na e-mail: hiszpanarium@gmail.com! :)

    06.12.2012

    ...więc zastanówcie się dwa razy czy wasza hiszpańska wymowa was nie zawiedzie i dobrze przekażecie informację taksówkarzowi gdzie chcecie jechać, bo mogą wyniknąć z tego śmieszne sytuacje :)

    Las Rozas to miasteczko na północnym-zachodzie Madrytu, znane z goszczenia na treningach reprezentacji Hiszpanii w piłce nożnej.

    Las Rosas natomiast to jedna z dzielnic dystryktu San Blas we wschodniej części Madrytu. Prowadzi do niej linia metra numer 2 (czerwona). Linię tę doprowadzono może parę lat temu, dlatego mój przewodnik po Madrycie z nie miał jeszcze jej zaznaczonej w mapce i gdy pierwszy raz wybierałam się na ten koniec świata nie bardzo wierzyłam, że w ogóle istnieje :D

    Las Rosas to typowa sypialnia Madrytu, która upodobały sobie rodziny z dziećmi. Sklepy, a nawet apteki są podporządkowane maluchom (półki zapełnione są produktami dla dzieci, a leki dla dorosłych przynoszone są z zaplecza). Kilka pubów i restauracji, nic specjalnego. Życie podporządkowane dzieciom ;)

    ***


    Las Rosas isn't Las Rozas, so think twice before you give the direction to any taxi driver ;) Las Rozas is a city in the north-west of Madrid, known for the famous sports centre where the Spanish football national team train before important matches.

    Las Rosas is the residential area in the Madrid's district San Blas. You can go here with metro line number 2 (red line). Las Rosas is a typical residential area for families where even pharmacies are created for children (drugs for adults are in a back room). There are many football camps and dance (flamenco) schools for kids, some pubs and restaurants for their parents. Quite boring, no-life ;)



    Metro las Rosas

    Niemal identyczna zabudowa, bloki mieszkalne z podziemnymi garażami, niektóre z basenem dla mieszkańców /  Blocks of flats with underground parkings, some of them with swimming pool for residents

    Persiany, czyli żaluzje / Persianas, blinds

    Boisko do gry w piłkę nożną / Football camp
    A za boiskiem... Śmieci! / And... rubbish!

    Z rumuńskiego Bukaresztu przeniosłam się na ulicę Bukaresztańską w Madrycie! :) / I used to live in Bucharest, Romania and in Madrid on the street named Bucarest Street! :)

    Las Rosas to nie Las Rozas / Las Rosas does not mean Las Rozas

    Posted at  22:45  |  in  Madryt  |  Read More»

    ...więc zastanówcie się dwa razy czy wasza hiszpańska wymowa was nie zawiedzie i dobrze przekażecie informację taksówkarzowi gdzie chcecie jechać, bo mogą wyniknąć z tego śmieszne sytuacje :)

    Las Rozas to miasteczko na północnym-zachodzie Madrytu, znane z goszczenia na treningach reprezentacji Hiszpanii w piłce nożnej.

    Las Rosas natomiast to jedna z dzielnic dystryktu San Blas we wschodniej części Madrytu. Prowadzi do niej linia metra numer 2 (czerwona). Linię tę doprowadzono może parę lat temu, dlatego mój przewodnik po Madrycie z nie miał jeszcze jej zaznaczonej w mapce i gdy pierwszy raz wybierałam się na ten koniec świata nie bardzo wierzyłam, że w ogóle istnieje :D

    Las Rosas to typowa sypialnia Madrytu, która upodobały sobie rodziny z dziećmi. Sklepy, a nawet apteki są podporządkowane maluchom (półki zapełnione są produktami dla dzieci, a leki dla dorosłych przynoszone są z zaplecza). Kilka pubów i restauracji, nic specjalnego. Życie podporządkowane dzieciom ;)

    ***


    Las Rosas isn't Las Rozas, so think twice before you give the direction to any taxi driver ;) Las Rozas is a city in the north-west of Madrid, known for the famous sports centre where the Spanish football national team train before important matches.

    Las Rosas is the residential area in the Madrid's district San Blas. You can go here with metro line number 2 (red line). Las Rosas is a typical residential area for families where even pharmacies are created for children (drugs for adults are in a back room). There are many football camps and dance (flamenco) schools for kids, some pubs and restaurants for their parents. Quite boring, no-life ;)



    Metro las Rosas

    Niemal identyczna zabudowa, bloki mieszkalne z podziemnymi garażami, niektóre z basenem dla mieszkańców /  Blocks of flats with underground parkings, some of them with swimming pool for residents

    Persiany, czyli żaluzje / Persianas, blinds

    Boisko do gry w piłkę nożną / Football camp
    A za boiskiem... Śmieci! / And... rubbish!

    Z rumuńskiego Bukaresztu przeniosłam się na ulicę Bukaresztańską w Madrycie! :) / I used to live in Bucharest, Romania and in Madrid on the street named Bucarest Street! :)

    2 komentarze:

    Dziękuję za komentarze! Pamiętaj, że pytania możesz wysyłać na e-mail: hiszpanarium@gmail.com! :)

    05.12.2012



    Niesamowity hotel Puerta de America w Madrycie! Każde piętro zostało zaprojektowane przez innego architekta/designera. Najciekawsze według mnie sa piętra: pierwsze (zaprojektowane przez Zaha Hadid) oraz ósme (Kathryn Findlay). 

    Bajecznie, magicznie, nieziemsko! 


    Pierwsze piętro zaprojektowane przez Zaha Hadid.


    Siódme piętro - sypialnia projektu Rona Arada.


    Ósme piętro autorstwa Kathryn Findlay.

    Więcej zdjęć i informacji o hotelu znajdziecie pod tym linkiem [click!].

    Osobliwy hotel w Madrycie

    Posted at  14:49  |  in  Madryt  |  Read More»



    Niesamowity hotel Puerta de America w Madrycie! Każde piętro zostało zaprojektowane przez innego architekta/designera. Najciekawsze według mnie sa piętra: pierwsze (zaprojektowane przez Zaha Hadid) oraz ósme (Kathryn Findlay). 

    Bajecznie, magicznie, nieziemsko! 


    Pierwsze piętro zaprojektowane przez Zaha Hadid.


    Siódme piętro - sypialnia projektu Rona Arada.


    Ósme piętro autorstwa Kathryn Findlay.

    Więcej zdjęć i informacji o hotelu znajdziecie pod tym linkiem [click!].

    3 komentarze:

    Dziękuję za komentarze! Pamiętaj, że pytania możesz wysyłać na e-mail: hiszpanarium@gmail.com! :)

    04.12.2012



    Lalka Bolesława Prusa w księgarni!

    Polski akcent w Madrycie

    Posted at  18:00  |  in  Madryt  |  Read More»



    Lalka Bolesława Prusa w księgarni!

    0 komentarze:

    Dziękuję za komentarze! Pamiętaj, że pytania możesz wysyłać na e-mail: hiszpanarium@gmail.com! :)

    03.12.2012

    To może wydawać się osobliwe, ale w lutym temperatury w środku dnia potrafią rozpieszczać madrilenos. 19 lutego planowałam wybrać się z Lucy do Muzeum Archeologicznego (Museo Arqueológico Nacional) z zamiarem obejrzenia i uwolnienia Damy de Elx (powinni ją zwrócić do Elche!). Niestety, muzuem było zamknięte z powodu remontu.



    Podążyłyśmy zatem na śniadanie do Parku Retiro. Tortilla z pieczywem i kawa. Chipsy jako przekąska.


    Z Retiro udałyśmy się spacerem pod Muzeum Prado. Bezchmurne niebo i promienie słoneczne zachęcały wielu turystów do odpoczynku na wzgórzu między muzeum a kościołem San Jeronimo el Real (na fotografii poniżej).




    Zmęczone po karnawałowej nocy, ucięłyśmy sobie drzemkę pod Prado. Udało nam się trochę poopalać.  Kto by pomyślał, że taka pogoda będzie w Madrycie w lutym!

     Niestety, po godzinie 17.00 temperatura szybko spadała, zatem trzeba być uzbrojonym w szalik i zimową kurtkę. Dziwna ta pogoda. 

    Opalanie i drzemka pod Muzeum Prado w... lutym!

    Posted at  15:00  |  in  życie codzienne  |  Read More»

    To może wydawać się osobliwe, ale w lutym temperatury w środku dnia potrafią rozpieszczać madrilenos. 19 lutego planowałam wybrać się z Lucy do Muzeum Archeologicznego (Museo Arqueológico Nacional) z zamiarem obejrzenia i uwolnienia Damy de Elx (powinni ją zwrócić do Elche!). Niestety, muzuem było zamknięte z powodu remontu.



    Podążyłyśmy zatem na śniadanie do Parku Retiro. Tortilla z pieczywem i kawa. Chipsy jako przekąska.


    Z Retiro udałyśmy się spacerem pod Muzeum Prado. Bezchmurne niebo i promienie słoneczne zachęcały wielu turystów do odpoczynku na wzgórzu między muzeum a kościołem San Jeronimo el Real (na fotografii poniżej).




    Zmęczone po karnawałowej nocy, ucięłyśmy sobie drzemkę pod Prado. Udało nam się trochę poopalać.  Kto by pomyślał, że taka pogoda będzie w Madrycie w lutym!

     Niestety, po godzinie 17.00 temperatura szybko spadała, zatem trzeba być uzbrojonym w szalik i zimową kurtkę. Dziwna ta pogoda. 

    0 komentarze:

    Dziękuję za komentarze! Pamiętaj, że pytania możesz wysyłać na e-mail: hiszpanarium@gmail.com! :)

    O blogu-Kontakt
    Copyright © 2013 Hiszpanarium blog o Hiszpanii. Blogger Template by Bloggertheme9
    Proudly Powered by Blogger.
    back to top